sobota, 30 lipca 2016

Będę zaszczycony jeśli złamiesz mi serce

Hej!

Dzisiaj przedstawię Wam moje ulubione filmy romantyczne. Jestem bardzo wrażliwą osobą, dlatego takie filmy są dla mnie idealne. Miłość jest ciekawym uczuciem i jak dłużej czytacie tego bloga to wiecie, że dużo razy nawiązuje do tego uczucia. 


Trzy metry nad niebem




Jest to pierwszy film, który zawładnął moim sercem. Obejrzałam go nie dawno a stał się moim ulubionym. Jednym z głównych bohaterów jest Hache, jest to taki typowy bad boy. Jego pasją są nielegalne wyścigi motorowe. 


Przez przypadek poznaje Babi. Jest ona jego przeciwieństwem. Dobrze się uczy, jest posłuszna rodzicom i nie sprawia jakichkolwiek problemów. Ale dla każdej dobrej dziewczyny znajdzie się chłopak, który ją zepsuje...



...A dla każdego złego chłopaka dziewczyna, która go naprostuje. Babi zmienia jego życie, zakochują się w sobie bez opamiętania i idą razem przez różne momenty swojego życia, do czasu, kiedy...


Szczerze polecam ten film, po mimo dość smutnego zakończenia jest piękny, pokazuje siłę miłość i jak wszystko jest ulotne.




Tylko Ciebie chcę


Jest to kontynuacja Trzech metrów nad ziemią.  Hache nie jest już z Babi, wraca z podróży i również przypadkiem poznaje Gin. Na początku staje się jego kumpelą, lecz z biegiem czasu zaczyna coś iskrzyć. Hache zapomina a Babi i postanawia dać szansę sobie i Gin.


Ona jako pierwsza mogła dotknąć jego maszyny, co było niezwykłe. Zaufanie jakim obdarzył Gin było ogromne, spędził z nią dużo zwariowanych chwil. Na początku jej nie lubiłam, stałam murem za Babi i miałam głęboką nadzieję, że do siebie wrócą.


Gin okazała się jednak odpowiedniejszą partią dla Hache. Polubiłam jej prosty a jednak wyjątkowy styl bycia.


Film również świetny, możemy przy nim płakać i się śmiać. Pokazuje, że miłość możemy spotkać wszędzie i nie musi być ona oczywista.

Zanim się pojawiłeś



Poznajemy Willa, który prowadzi cudowne życie. pewnego dnia ulega wypadkowi i zostaje sparaliżowany. W postać wcielił się przystojny Sam Claflin(KTÓREGO KOCHAM CAŁYM SERDUSZKIEM CZEKAM NA JEGO AUTOGRAF!!!!- dopisek Mają), który grał również w Igrzyskach Śmierci. 


Lou szuka pracy i dostaje zatrudniona jako opiekunka do chorego mężczyzny, Poznaje Willa, na początku nie przepadają za sobą, lecz z czasem miedzy nimi rodzi się uczucie.


Kobieta chce za wszelką cenę chce pokazać mu, że warto żyć, by wpłynąć na jego decyzje. Jaką decyzję?


Film kończy się inaczej niż przewidywałam, niestety. Daje dużo do myślenia i pokazuje, że jak się kogoś kocha...to da mu się odejść.
(Moim zdaniem film był spoko, bardzo dobre odwzorowanie książki. Claflinonators górą :) - dopisek Maja)

Gwiazd naszych wina


Chyba każdy już słyszał o tym filmie bądź o książce. Film jest fajny, choć książka bardziej do mnie trafiła. Napisał ją John Green, jest on według mnie świetnym pisarzem dla młodzieży.


Poznajemy Hazel, jest ona inna niż wszystkie dziewczyny w jej wieku. Jest ona śmiertelnie chora, wciąż czyta tą samą książkę i maluje na ciemno paznokcie.


Dziewczyna wpadła w depresję. Wszystko się zmienia, gdy poznaje Gusa.




Papierowe miasta


Film jest także ekranizacją książki J. Greena. Przedstawiono w nim specyficzną miłość, więzi przyjacielskie oraz wytrwałe dążenie do celu.


Poznajemy Q, grzecznego nastolatka z ambicjami na przyszłość, zakochanego w niegrzecznej Margo Roth Spiegelman. Pewnego dnia Margo wparowuje w nocy do pokoju Q i zabiera go na niezwykłą przygodę.


Mamy także okazję poznać przyjaciół Quentina - Radara i Bena. Ben jest przezabawny i jest jedną z moich ulubionych postaci w filmie. (Moich też :) - dopisek Maja)


Miłość tutaj nie zwycięża, można wręcz powiedzieć, że przegrywa.

(Kocham książkę całym serduszkiem, film też jest spoko, podoba mi się że zagrała w nim Cara - dopisek Maja)


Nie opuszczaj mnie


Pooznajemy Kathy, Ruth i Tommiego, którzy uczą się w niezwykłej szkole. Nie są to zwykli ludzie, tylko stworzono ich jako dawców organów. Krótko mówiąc żyją tylko po to by uratować innych. Po osiągnięciu odpowiedniego wieku poddawani są badaniom. Każdy z nich jest kopią kogoś, kogo nie znają (oryginałów).


Kathy od małego wspiera Tommiego i jest w nim zauroczono. Niestety Ruth wkracza do akcji i odbija jej chłopaka. Kathy nie ma jej tego za złe, dalej skrycie go kocha.



Z czasem Ruth i Tommy rozstają się. Kathy odwiedza chłopaka a ich uczucia wracają. Niestety nie mają dużo czasu. Ruth oddała dwa organy podczas trzeciej operacji umiera. Tommy również oddał dwa organy, jest w lepszej kondycji, ale umiera dwa tygodnie po operacji. Kathy stara się nie załamywać, sama dostała wezwanie na operację i wierzy, że niedługo zobaczy ukochanego.


Oglądaliście któryś film? Co o nich myślicie?


Karolina,





poniedziałek, 25 lipca 2016

Klucze DIY

Hej!

Dzisiaj chciałabym rozpocząć nową serię DIY. Będziemy Wam pokazywać różne DIY, czasami prostsze a czasem trudniejsze. I tu prośba do Was, co chcielibyście zobaczyć? Ja mogę zrobić cykl o biżuterii, kiedyś się tym zajmowałam. A dziś coś bardzo prostego. Mieliście kiedyś tak, że pomyliliście klucze? Ja mam tak cały czas, dlatego postawiłam coś zrobić, żeby móc je od siebie odróżnić.

Czego potrzebujemy:

* klucze

*zmywacz

*lakiery

*pomysł

+dodatkowo top coat


Klucze czyścimy za pomocą zmywacza, moje były już wcześniej malowane, ale lakier się zdarł.


Wybieramy lakiery, wzory i malujemy! Ja wybrałam jedne z moich ulubionych kolorów. Potrzebowałam dwóch warstw by ładnie to wyglądało.


Pamiętajmy, żeby pomalować klucze z obu stron, nie zapominając o tym, że poprzednia strona/czy warstwa muszą wyschnąć.







Możecie dowolnie eksperymentować z kolorami i wzorami. 

Mam nadzieję, że się Wam podoba. Co chcielibyście jako następne DIY?

Czekam na propozycje!


Karolina.


P.S. Dziękuje za każdy komentarz i obserwację. Za wszystko staramy się odwdzięczyć :) 


sobota, 23 lipca 2016

Wyznania książkocholiczki #1

Hej!
Przychodzę dziś do was z recenzją książki  'Aplikacja' (2015) Lauren Miller

Na początku chcę podkreślić że, jest to książka którą przeczytałam dawno (ok 10. mies. temu) i jest tutaj ponieważ, była wyjątkowo inspirująca i pomyślałam, ze zasługuje aby o niej wspomnieć.

'Aplikacja'
(tył książki)
Co się stanie, gdy życie ludzi zostanie zdominowane przez elektroniczne urządzenia osobiste? Gdy ich spersonalizowane telefony będą im podpowiadać, co powinni zjeść, w co się ubrać, gdzie pójść i z kim zaprzyjaźnić? Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis, następca firm Apple i Google, wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację na telefon Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. A potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. Wkrótce bohaterka zaczyna postępować wbrew rekomendacjom aplikacji – zaczyna słuchać głosu intuicji, którą nauczono ją ignorować. Ten wybór poprowadzi ją do odkrycia prawdy, której ani ona, ani nikt inny nie mógł się spodziewać.

(moja ocena)
Teraz mamy rok 2016 a już, telefony i komputery zajmują bardzo ważne miejsce w naszym życiu, Książka, pokazuje że w roku 2032 ludzie wydawali się funkcjonować "prawidłowo" jedynie dzięki technice. Aplikacja Lux podejmowała za nich większość (jak nie wszystkie) decyzje, kierowała ich życiem i dążyła do ich szczęścia... Hmm. Teraz dużo osób zada sobie pytanie; Dlaczego oni z tego korzystali, przecież ich chyba nikt do tego nie zmuszał. No właśnie, na początku ksiązki nikt nikogo nie zmuszał, ale na takiego człowieka patrzono jak na wariata, świrusa, osobę od której trzeba trzymać się z daleka. Gdy ludzi słyszeli swoją intuicję (tzw. zwątpienie) najczęściej chodzili z tym do lekarza. Chore? Jak najbardziej ale, tak ja się wyraziła Gabriela z bloga Vega Czyta:
  'Lauren Miller, autorka "Aplikacji", nie poprzestała tylko na chwilowym zamyśleniu nad tym naszym przywiązaniem do technologii. Stworzyła powieść tak samo przerażającą, jak i, niestety, w wielu aspektach przypuszczalnie proroczą.'
Miller stworzyła książkę proroczą. Takie jest moje zdanie i jak widać nie tylko :)
Zainspirował mnie North. Pokazał mi że, trzeba być sobą, trzeba słuchać siebie bo ty, lepiej wiesz co dla ciebie lepsze niż, jakaś tam aplikacja lub cokolwiek innego. Że mamy przywilej decydowania sami o sobie i nie powinniśmy tego odrzucać.
Książka ciekawa, błyskotliwa, na początku trochę nudna, na szczęście po kilkunastu stronach akcja się rozkręca. Historia trzyma nas w napięciu i nie można nie czytać jej w skupieniu.

Podsumowując; Technologia owszem jest przydatna, ale trzeba korzystać z niej z rozwagą ponieważ, skutki tego mogą być złe.
Moja ocena 8/10




środa, 20 lipca 2016

ibff, 13.06.16

Hej!
13.06.16 to szczególna data ponieważ, tego dnia spotkałam się z Maja. Jak dla mnie był to jeden z najgorszych dni, a spotkaniu towarzyszyły łzy. Nasze spotkanie nie trwało jakoś szczególnie długo, ale było wyjątkowe, bardzo mi pomogło.

IBFF

*internet best friends forever*

Zacznijmy od początku z Mają poznałam się przez internet, dokładniej na grupie na facebooku. Grupa dotyczyła Igrzysk Śmierci, o których pisałam już kiedyś TU Zaczęłyśmy pisać o naszych ulubionych bohaterach, o ulubionych momentach w trylogii aż doszło do momentu kiedy zaczęłyśmy się sobie zwierzać, zdradzać tajemnice i po prostu stałyśmy się przyjaciółkami. 


Nasze pierwsze spotkanie odbyło się 11 lutego. Pierwszy raz mogłyśmy się przytulić, porozmawiać na żywo. Był to wyjątkowy dzień.





Nasze drugie spotkanie odbyło się właśnie 13 czerwca. Byłam w złym stanie a rozmowa z Mają dużo mi pomogła. Byłam ze mną wtedy też moja przyjaciółka Natalia.




Znajomość z Mają bardzo dużo mi dała. Udowodniłyśmy, że kilometry nie istnieją, chociaż nie dzieli nas tak dużo, bo 40 km,  a przyjaźń jest wyjątkowa, nawet ta zawarta przez internet. 


Dziś mija 10 miesięcy odkąd się poznałyśmy.


DZIĘKUJE MAJA ZA WSZYSTKO <3 

Mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczymy.


A Wy macie ibff?

Karolina



wtorek, 12 lipca 2016

Kocham Cię za nic


Pomyślcie o osobie, którą kochacie najbardziej. A teraz zadajcie sobie pytanie za co ją kochacie?

 Za oczy? Za uśmiech? Za wygląd? Za charakter?

A może za nic?

Moim zdaniem kocha się za wszystko i za nic. Brzmi absurdalnie. Ale pomyślmy tak: widzisz uśmiech tej osoby i jesteś w nim zakochany, widzisz jej oczy i myślisz "jak ja je bardzo kocham". To są drobnostki, to tak naprawdę nic, ale te nic składa się na wszystko. 



Mieliście tak, że ktoś was krzywdził, był niewdzięczny, źle was traktował a wy nadal go kochaliście? Nie ważne czy to druga połówka, przyjaciel czy ktoś z rodziny. To bardzo boli, że oddajemy komuś wszystko co mamy a on traktuje nas jak powietrze. Obojętność. Tak to ona boli najbardziej. 


bluzka - tally weijl, spodenki - bershka, buty - converse



To, że kochamy za nic jest największym skarbem, ale i przekleństwem. Jak ktoś nas rani a my nadal go kochamy...to najlepszy przykład. Z jednej strony, gdy ktoś traktuje nas równie dobrze jak my go to "nic" staje się wielkim skarbem. 





Gdy ktoś daje nam wszystko i nic, jest wart nas. Taki kontrast tyczy się nawet przyjaźni, przyjaciel wysłucha się, pocieszy, niby nic a takie ważne. Takie drobne uczynki mogą sprawić radość a nawet podnieść poczucie własności, że ktoś jest i nam pomoże.





Starajmy się być rozsądni i dobrze dobierać towarzyszów życia. Czasami trzeba się odciąć od tych co nie dają nam szczęścia, co nas niszczą. Czasami to bardzo boli, ale kto powiedział, że dobre decyzje nie będą nas ranić?





Nasze szczęście jest w naszych rękach. Odetnijmy się od złego. W tych czasach prawie każdy nastolatek cierpi, a powinniśmy być szczęśliwi, czerpać z życia a co najważniejsze kochać je. Kto z nas czasami nie żałował pewnych znajomości. Jeśli ta znajomość dawała nam choć trochę szczęścia, to nie warto jej żałować, bo szczęście jest potrzebne. Bez łez nie docenimy śmiechu. Bez smutku nie docenimy radości.





Z tego wszystkiego wyciągnąć można jeden wniosek:

Kochajmy właściwe osoby. 


Karolina

poniedziałek, 4 lipca 2016

SUMMER PLAYLIST czyli piosenki na tegoroczne wakacje

Hej!
Dziś przychodzę do was z listą piosenek które moim zdaniem koniecznie powinny pojawić się na waszej tegorocznej letniej playliście ;) 


Na dobry początek piosenka Steal My Girl zespołu One Direction. 
Moim zdaniem jest bardzo ładna i wpada w ucho (przynajmniej dla mnie i moich znajomych)
 dlatego proponuję ją wam do przesłuchania 
jeżeli jeszcze nie słuchaliście i polubienia jeżeli jeszcze nie lubice 

Steal My Girl - One Direction

Tą nutkę słucham ostatnio prawie bez przerwy *.* 
W tej piosence jestem zakochana 

Hey - Fais ft. Afrojack

Mój kolejny ulubieniec. Miałam duży problem ponieważ, 
postanowiłam że będzie tylko jedna max dwie piosenki
 jednego zespołu na tej liście ale, rzecz w tym że moim zdaniem
 wszystkie piosenki tego zespołu są tak MEGA 
dlatego, powiem że, to jest piosenka przykładowa. 
Jeżeli macie wolny czas naprawdę zachęcam was 
do odsłuchania ich płyty Communion 
Years and Years zawsze w naszych sercach <3

Desire - Years&Years 

Good Feeling - Flo Rida

Piosenka która reprezentowała Hiszpanię na tegorocznej Eurowizji. 
Od razu wpadła mi w ucho :)

SAY YAY - BAREI

Ta piosenka baaardzo pasuje mi do wakacji. 
Podoba mi się tekst ;)

Young, Wild & Free - Snoop Dogg ft. Wiz Khalifa


Wakacje są dość długie i bardzo chciałabym aby, 
wszystkie dni były cudowne, słoneczne i piękne ale,
 niestety nigdy tak nie ma :( tak samo jest z nami.
 Czasami mamy gorszy okres i ta piosenka pasuje do tego czasu

i hate u, i love u - gnash ft olivia o'brien

Love Myself - Hailee Steinfeld

Tutaj również miałam problem pomiędzy dwoma, ale koniec końców macie tą :)

S&M - Rihanna

Scars To Your Beautiful - Alessia Cara

Same Old Love - Selena Gomez

Moja ulubiona piosenka tego... zespołu. 
No właśnie nie wiem, czy wiecie ale Lukas Graham 
to nazwa zespołu w którym on jest wokalistą. 
Ich pierwszy album również nazwali Lukas Graham. 
Trochę narcystyczne nie prawdaż?

Mama Said - Lukas Graham

I teraz szczerze. Jak mogłoby zabraknąć nam jedynego w swoim rodzaju Eda Sheerana :) 
Świetny z niego wokalista i tekściarz, imponuje mi również poczuciem humoru.

Thinking Out Loud - Ed Sheeran

Oczywiście nie może zabraknąć naszej kochanej polskiej muzyki *.*

Scarlett - LemON

Pokaż Na Co Cię Stać - Feel

Czas na osobę dzięki której pokochałam tańczyć <3
Te dwie piosenki są moimi najulubieńszymi ( Jego )

As Long As You Love Me (Akustycznie) - Justin Bieber

Children - Justin Bieber

Soap - Melanie Martinez

Wakacyjny hit tamtego lata.
 Ja niestety się od niego nie uwolniłam i chodzi za mną do dziś :(
Beautiful Now - Zedd ft. Jon Bellion

xdddd 

Get Ugly - Jason Derulo 

Założę się że, jak będę za rok dwa przeglądać stare posty będę żałować że, to tu dałam ale nie mogę się aktualnie uwolnić od tej piosenki i moim zdaniem dobrze pasuje do tego tematu 

Moge Wszystko, Nic Nie Muszę - Agata Dziarmagowska

Aktualnie na wysokiej pozycji u mnie w głowie :)
Podoba mi się strasznie głos Charlsa 

One Dance - Bars and Melody

I'm Like A Bird - Nelly Furtado

Cheap Thrills - Sia

This Is What You Came For - Calvin Harris ft. Rihanna

How Deep Is Your Love - Calvin Harris ft. Disciples

Piosenka z Eurowizji 2014 w której się zakochałam i dość dużo wydałam xd
Bardzo jest mi przykro że nie wygrała :(

Hunter of Stars - Sebalter

Kolejny zwyciężca Eurowizji  :)))
Ogólnie ta piosenka i Heroes mają u mnie odzielną playlistę abym, 
mogła je zapętlić i słuchać ich w kółko i w kółko xdddddddddd

Fire In The Rain - Mans Zelmerlow

Sofia - Alvaro Soler

Pamiętacie tą panią?
Rumour - Chloe Howl

A na koniec naszej playlisty moja wisienka na torcie :)))))))

All Stars - Smash Mouth

Która piosenka podoba się wam najbardziej? Macie własne letnie playlisty? 
Piszcie w komentarzach wasze ulubione wakacyjne piosenki, napewno odsłucham wszystkie :) a może niektóre trafią na moją playlistę :)))

~Maja

P.S.  Nie dawałam wszystkich piosenek i trzymałam się ściśle tematu xd
P.S.S 31 piosenek tu jest 

niedziela, 3 lipca 2016

Po cierpieniu zawsze nastaje radość

Hej.

Każdy z nas cierpiał. Jako dziecko tragedią było nie dostanie zabawki, w wieku nastoletnim przeżywamy pierwsze poważniejsze problemy, choć czasami tylko nam się zdaje, że to koniec świata, a za parę lat będziemy mieli całkiem inne zmartwienia. Czasami warto usiąść i pomyśleć, czy to naprawdę koniec świata? Czy to naprawdę powód do zmartwień? Często odpowiedzią jest "nie". Rasa ludzka lubi tragizować.





Tak naprawdę od nas zależy ilość naszych zmartwień. Nasz charakter, sposób postępowania, nasi znajomi, a nawet to co jemy może mieć na to wpływ. Powinniśmy wyeliminować z naszego życia osoby, które wysysają z nas radość i nie dają nam szczęścia. 






Łapmy chwile szczęścia. Szczęście jest ulotne a z wiekiem coraz częściej je tracimy albo przechodzimy obok niego obojętnie. Powinniśmy się postarać łapać każdy powód do radości.



Czym jest nasze życie bez prawdziwych przyjaciół? Oni nam zawsze pomogę w trudnych chwilach. Będą z nami w najgorszych i najlepszych momentach, będą dzielić z nami uśmiech i płacz.




top - house, spodenki - sinsay, buty - converse 
Po cierpieniu nastaje radość. Właśnie dzięki zmartwieniom potrafimy poczuć szczęście. Po burzy zawsze nadchodzi słońce, tego się trzymam.
















A wy radzicie sobie z cierpieniem? 


Trzymajcie się!

P.S. Dziękujemy za każdą obserwację i komentarz, postaramy się odwdzięczyć za wszystko <3

Karolina